Mirosław
Rymar z Australii.
Gawęda
o... proteście ?
a może szerzej o gotowości i umiejętności, czy wreszcie - co zdaje się
być kluczowym zagadnieniem - chęci wspólnego działania Polaków wogóle,
a poza granicami kraju w szczególności.
W szczególności dlatego, że nas właśnie dotyczy sprawa paszportów i
obywatelstwa, a właściwie przepisy prawne odnośnie tychże.
Nie będę raz jeszcze tłumaczył w czym rzecz. Zrobiono to już wielokrotnie
i nadal trwa dyskusja na wielu forach internetowych dająca pełny obraz
owego majstersztyku prawnego. Tak więc każdy zainteresowany może zapoznać
się z tematem jak i z opiniami wielu osób, które w dyskusji biorą aktywny
udział.
Pytanie jakie chcę postawić to: czy rzeczywiście każdy?
Tak?
Tak - ten, który czytuje polonijną prasę internetową i trafi na tych
parę stron gdzie temat zaistniał.
Tak - ten, który ...
Dosyć szybko możemy wyczerpać przykłady na tak. Dowodem tego jest właśnie
trwająca od kilku tygodni akcja, którą wsparł "Cyberexpress".
Początek dała "przygoda paszportowa " Rafała. Włączyłą się
polska sekcja radia SBS przeprwadzając szereg wywiadów z konsulem polskim
w Australii na temat paszportów i obywatelstwa.
Na stronach internetowych "Cyberexpressu" można prześledzić
sprawę od samego początku. Radio SBS udostępnia w internecie wersje
"real" wywiadów z konsulem.
Niespotykana wcześniej ilość opinii pod kolejnymi artykułami, telefony
i temperatura wypowiedzi słuchaczy radiowych świadczą jednoznacznie
o ważkości poruszonego tematu i zapotrzebowania na informację.
Wreszcie
padło wezwanie jednego z inicjatorów debaty by ją zakonczyc, a przejść
do czynów.
W internecie podano treść protestu w j. polskim i angielskim, adresy,
informacje co i jak należy zrobić.
I co? .........
Przynajmniej w Australii była to niewątpliwie najszerzej zakrojona niezależna
dyskusja społeczna w ostatnich paru latach. Z uznaniem spotkała się
reakcja Rady Naczelnej, która wysłała list do prazydenta RP w sprawie
toczącej się dyskusji. Jak informował mnie prezes Rygielski listy wysłane
zostały rownież do Rady Polonii Świata i organizacji kontynentalnych.
Póki co bez odpowiedzi.
Dlaczego?
Działanie Rady Naczelnej jest niewątpliwie wsparciem dla naszych starań.
Pytam zatem, czy nie należy wesprzeć tego listu Rady Naczelnej naprawdę
znaczącym protestem indywidualnym?
Realna siła reprezentantów polonii będzie tylko taka jakie uzyskają
poparcie. W tej sprawie nie powinno być wątpliwości, że poparcia należy
udzielić.
Jednak bardziej nurtującym jest pytanie o odzew na wezwanie do protestu
tych wszystkich, którzy uczestniczyli w debacie, a bardziej jeszcze
tych rzekomych ( bo nikt tak naprawdę nie wie ilu nas jest) milionów
polskich emigrantów, których ilość, z punktu widzenia konkretnych działań
nie przekłada się w żaden sposób na skuteczność, niestety.
Zważywszy, że temat paszportów jest już roztrząsany od ładnych paru
lat i wreszcie doczekał się należnego nagłośnienia czas najwyższy, by
faktu tego nie zaprzepaścić. W przeciwnym wypadku jak każdy news jutro
zostanie zastąpiony innym.
Ponad 80 opinii pod listem Rady Naczelnej to bardzo dużo, ale wiele
osób się powtarza i są to najczęściej te same osoby - aktywni opinodawcy.
Czy
zatem jakiekolwiek forum może zastąpić Niezależną Śieć Informacyjną
zbudowaną w oparciu o adresy e-mail ? Napewno nie! Wydaje się niezbędne
utworzenie takiej sieci w oparciu o grona rodzinno-towarzyskie, bo tylko
wówczas można się pokusić o dotarcie do tych mitycznych milionów, by
spróbować je informować i mobilizować.
Wyjść z informacją do tych, którzy jej nie szukają. To robią współczesne
media. Tyle, że proponowane rozwiązanie nie pociąga za sobą żadnych
kosztów i pozwala wykorzystać najnowocześniejszą technologię.
Zainwestować trzeba jedynie minimum chęci i ŚWIADOMOŚCI!
Zmora czasu i odległości przestaje być fatum do niedawna ciążącym nad
porozumiewaniem się polskiej diaspory.
Mam propozycję dla tych którzy wysyłają protesty. Wcześniej Neptuno
zachęcał do informowania "Cyberexpresu".
Może w opiniach piszcie ile wysłaliście protestów, lub publikujcie ważniejsze
odpowiedzi, które być może inni potrafią wykorzystać do dalszych działań.
Dzielmy się w ten sposób doświadczeniami.
Wysłałem
protest do prezydenta RP i otrzymałem poniższy e-mail.
BPU.
5012-267-03
Pan
Mirosław Rymar
W związku z Pana pismem z dnia 21 sierpnia 2003 r. w sprawie obowiązujących
przepisów dotyczących zrzeczenia się obywatelstwa polskiego Biuro Prawa
i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwraca się
z uprzejmą prośbą o podanie dokładnego adresu Pana miejsca zamieszkania,
na który będziemy mogli przesłać odpowiedź na korespondencję w powyższej
sprawie. (podkreslenie moje)
st.
rzeczoznawca: Beata Mleczko
Wydało
mi się przedwczesne podawanie adresu zamieszkania tylko w celu przesłania
mi odpowiedzi. Odpowiedziałem:
Szanowna
Pani, czy istnieją jakieś przeciw wskazania, by przesłać odpowiedź
drogą elektroniczną? (podkr. moje)
Mirosław Rymar
W
rezultacie otrzymałem e-mail o zupełnie innej treści choć ciągle nawiązujący
do korespondencji z 21 sierpnia.
BPU.
5012-267-03
Pan Mirosław Rymar
W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 21 sierpnia br. w sprawie obowiązujących
przepisów dotyczących zrzeczenie się obywatelstwa polskiego Biuro Prawa
i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej uprzejmie
informuje, że aktualnie w Rządzie RP trwają prace nad nową ustawą
o obywatelstwie polskim. Ponadto w Biurze Prawa i Ustroju Kancelarii
Prezydenta toczą się prace nad zmianą rozporządzenia Prezydenta RP z
dnia 14 marca 2000 roku w sprawie szczegółowego trybu postępowania w
sprawach o nadanie lub wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa
polskiego oraz wzorów zaświadczeń i wniosków (Dz.U. z 2000 r. Nr 18
poz. 231).
W
związku z powyższym zgłoszone przez Pana uwagi zostaną wykorzystane
w pracach legislacyjnych nad zmianą ww. aktów prawnych.
st.
rzeczoznawca: Beata Mleczko
DW. BLO 109491/01/03
Państwu,
Sz. Czytelnikom pozostawiam ocenę i wnioski nasuwające się po tej lekturze
i życzę wiary w to, co nas winno łączyć Rodacy. Dzielą nas inni.
22. 08. 2003 r.