O RUCHU RODAKÓW
PRZYSTĄP DO RUCHU RODAKÓW
RODAKpress - head
HOME - button
Kontrrewolucja w kontrwywiadzie - TADEUSZ WITKOWSKI

 

 

 

 

 

 

 

 


Służba Kontrwywiadu Wojskowego storpedowała projekt ujawnienia powiązań polskich urzędników z rosyjskimi służbami

Kontrrewolucja w kontrwywiadzie

Były pracownik Służby Kontrwywiadu Wojskowego, doktor nauk humanistycznych wykształcony w Polsce i w Stanach Zjednoczonych, badacz akt Instytutu Pamięci Narodowej.

Medialny spór o Służbę Kontrwywiadu Wojskowego ma w sobie coś przewidywalnego . W miarę zbliżania się dnia publikacji " Aneksu do Raportu o działaniach żołnierzy i pracowników WSI" przybiera on coraz bardziej ognistą postać. A że dokument ów dotarł już podobno do marszałków sejmu i senatu RP, część mediów przygotowuje mu gorące przyjęcie nagłaśniając inny "tajny" tekst - raport zatrudnionego na okoliczność czystek "specjalisty od oceny spustoszeń", jakie pozostawiła po sobie w SKW ekipa Antoniego Macierewicza. Nie nazwę tego polityczną przepychanką, gdyż w szale oskarżeń i pomówień, zwolennicy nowej władzy dawno zatracili zdolność oceny faktów. Macierewicza można nie lubić za jego retorykę i temperament, trudno jednak zaprzeczyć, że wielokrotnie dawał dowody patriotyzmu i dobrze rozumie wymogi bezpieczeństwa Polski i jej sojuszników. Nie da się niestety powiedzieć tego o wielu jego oponentach.

Uzdrawiacze

Od lat zajmuję się technologią informacji i prowadzę badania dotyczące służb specjalnych. W ubiegłym roku skorzystałem z oferty Antoniego Macierewicza i 1 października rozpocząłem pracę w jego gabinecie na stanowisku głównego specjalisty w zakresie edukacji i promocji międzynarodowej SKW. W listopadzie nastały tam nowe porządki. O tym, jak w praktyce wygląda polityka PO-PSL i "uzdrawianie" stosunków w służbach wojskowych, mogłem się przekonać po przedstawieniu nowemu szefostwu projektu ocenionego bardzo wysoko przez moich poprzednich zwierzchników. Przewidywał on stworzenie biograficznego słownika służb specjalnych PRL - bazy danych, którą można by wykorzystać do celów analitycznych oraz szkoleniowych. Odtajniona część materiałów miała się znaleźć w wydawnictwie opracowanym we współpracy z Biurem Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej.

Wkrótce po przedłożeniu projektu zostałem wezwany przez pułkownika Reszkę, który miesiąc wcześniej przejął obowiązki szefa SKW. Oświadczył on, że mój projekt dowodzi nieznajomości spraw operacyjnych; w związku z tym SKW rozwiązuje zawartą ze mną umowę o pracę. Pismo, które odebrałem 24 stycznia 2008 roku, zawierało taki akapit: "Przyczyną wypowiedzenia umowy o pracę jest niewłaściwa realizacja zadań wynikających z zatwierdzonego i podpisanego przez pana zakresu obowiązków. Równocześnie wykonywał pan zadania wykraczające poza ustalony zakres obowiązków, nie związane bezpośrednio z realizacją przez SKW ustawowych zadań. Składane przez pana propozycje dalszych swoich działań świadczą o tym, iż niewłaściwie interpretuje pan ustawowe zadania SKW". Niewtajemniczonym wyjaśniam, iż w "zakres moich obowiązków" nie wchodziła praca w Komisji Weryfikacyjnej WSI, tę wszakże wykonywałem bezpłatnie poza normowanym czasem spędzając przy biurku średnio 14 godzin na dobę.

To, czy nowe szefostwo SKW działało zgodnie z prawem i z obowiązującymi standardami moralnymi, pozostawiam ocenie sądu i opinii publicznej. Chciałbym jedynie podkreślić, iż w podobny sposób potraktowano mojego bezpośredniego zwierzchnika, który poparł projekt "w całej rozciągłości" i że w rozmowie ze mną płk Reszka dał wyraz swojej trosce o los ludzi dawnych służb demonstrując przy okazji brak wiedzy o metodach pracy kontrwywiadowczej w krajach, gdzie stosuje się najnowsze zdobycze technologii informacji. Rzecz w tym, iż mój projekt przewidywał gromadzenie ściśle tajnych informacji o późniejszych karierach funkcjonariuszy i współpracowników służb komunistycznych czyniąc tym samym wyłom w zaporze chroniącej postkomunistyczny układ. Postulat zbadania niektórych dokumentów opatrzonych klauzulą "ściśle tajne" nie płynął jednak wcale z chęci bezwzględnego rozliczenia ludzi uwikłanych we współpracę z aparatem komunistycznym ani tym bardziej nie osłabiał systemu bezpieczeństwa kraju. Wprost przeciwnie: wzmacniał go i czynił bardziej nowoczesnym.

Obsesja tajności

Amerykańscy eksperci zwracają uwagę na zamieszanie panujące wokół pojęć tradycyjnie kojarzonych ze służbami specjalnymi. Bardzo często tajne informacje ( secret information ) myli się z informacjami użytecznymi w pracy wywiadowczo-operacyjnej ( intelligence ) i nie docenia wartości informacji czerpanych z otwartych źródeł ( open source information ). Tymczasem, jak zauważa analityk CIA Stephen C. Mercado, "przy monitorowaniu i analizowaniu tak istotnych problemów, jak terroryzm, rozprzestrzenianie broni atomowej czy w działalności kontrwywiadowczej, informacje z jawnych źródeł często dorównują lub przewyższają informacje ze źródeł niejawnych". Ich przewaga uwidacznia się najczęściej w ilości, dostępności, większej wiarygodności oraz w łatwiejszym uzyskiwaniu i szybszym docieraniu analityka do źródła przy znacznie niższych kosztach. Stworzenie właściwej bazy danych pozwoliłoby uniknąć wielu skomplikowanych i czasochłonnych procedur związanych z lustracją i znacznie ułatwiło podejmowanie decyzji przy nominacjach na stanowiska rządowe. Pozwoliłoby na przykład szybko ustalić, kto z dzisiejszych pracowników MON-u utrzymywał w przeszłości nieoficjalne kontakty z przedstawicielami ministerstwa obrony Federacji Rosyjskiej.

Studiując dokumenty przejęte po służbach cywilnych i wojskowych zrozumiałem, że jednym ze źródeł zagrożenia bezpieczeństwa narodowego jest dzisiaj fakt utrzymywania w ścisłej tajemnicy danych, które powinny być odtajnione wiele lat temu. Z lektury tych materiałów wyciągnąłem dwa wnioski. Po pierwsze, niektóre nominacje na stanowiska związane z resortem obrony nie odpowiadają kryteriom bezpieczeństwa stosowanym przez sojuszników Polski. Po drugie, to, co w dziedzinie służb specjalnych jest obwarowywane murem tajemnicy, pozostaje często całkowicie przezroczyste dla służb rosyjskich.

Ściśle jawne dla Moskwy

Dziś nie jest już tajemnicą, że od roku 1979, kiedy to podczas Konferencji Szefów Zarządów Wywiadowczych Sił Zbrojnych państw sygnatariuszy Układu Warszawskiego w Budapeszcie ustalono reguły współdziałania służb wojskowych w zakresie informacji, służby państw sojuszniczych miały obowiązek przekazywania danych operacyjnych do centralnej bazy danych Głównego Zarządu Wywiadowczego sowieckich sił zbrojnych (GRU). Wiadomo też, że w 1989 roku szef Wojskowej Służby Wewnętrznej, gen. Edmund. Buła, przekazał GRU kartotekę operacyjną WSW. Łatwo sobie wyobrazić konsekwencje tych faktów w sytuacji, gdy struktury peerelowskich służb wojskowych zostały w 1991 roku przekształcone w WSI.

Typowy przykład: Służby wojskowe PRL pozyskały w latach 70. młodego, dobrze się zapowiadającego informatyka, który otrzymał stypendium w jednym z krajów NATO. Ten nie musiał na nikogo donosić. Po prostu przewoził i przekazywał zleceniodawcom materiały instruktażowe ze swojej dziedziny. Tylko raz lub dwa udało mu się zdobyć instrukcje obłożone embargiem. Po roku 1989 ów człowiek założył, z błogosławieństwem prowadzących go oficerów, własny biznes. Nie można go ujawnić, gdyż jego firma utrzymuje kontakty ze Wschodem i Wojskowe Służby Informacyjne wprowadziły do niej za jego zgodą innego współpracownika, powierzając mu jakąś misję. Tyle że dla GRU, posiadającego ogromną wiedzę o służbach PRL, jest to struktura przezroczysta, bo tylko niewielki odsetek współpracowników WSI działających w wielkim biznesie pozyskano po roku 1991.

Obrona układu stworzonego w latach 90. przez służby wojskowe szkodzi w sposób ewidentny bezpieczeństwu kraju. To dlatego, jak rozumiem, po likwidacji WSI szefostwa SWW i SKW zaczęły niemalże od podstaw budować nowe struktury. Wszystko wskazuje na to, iż proces ten został brutalnie przerwany i nowe władze będą dążyć do utrzymania postpeerelowskiego status quo nie zważając na ryzyko utraty wiarygodności w oczach sojuszników Polski.

Tadeusz Witkowski
"Wprost", 2 marca 2008

02.03.2008r.
RODAKpress


   
RUCH RODAKÓW : O Ruchu Dolacz i Ty
RODAKpress : Aktualnosci w RR Nasze drogi
COPYRIGHT: RODAKnet
NASZE DROGI - button AKTUALNOŒCI W RR NAPISZ DO NAS