Zanim piana opadnie...
Wielu dobrze płatnych unijnych urzędników, politycy niektórych państw, głównie jednak niemiecka prasa mają za złe Lechowi Kaczyńskiemu jego ostatnie wypowiedzi o traktacie lizbońskim. Przypominają, że słowo musi być coś warte, a Kaczyński przecież ów traktat negocjował i w końcu go podpisał. Wszystko prawda. Prawdą jest jednak i to, że w niektórych ustaleniach Unia musi być jednomyślna. W identycznych warunkach nikt Francuzów i Holendrów nie zmuszał, by głosowali ponownie. Wówczas też niektórzy próbowali problem zatupać. Eurokonstytucja jednak upadła, bo musiała, ponieważ umów należy dotrzymywać.
05. 07. 2008r.
Dzinnik Polski
Widmo referendum krąży...
Sprawa traktatu lizbońskiego wywołuje z każdym dniem coraz większe emocje. Z jednej strony głos Irlandii, wypowiedź Lecha Kaczyńskiego, postawa Vaclava Klausa, z drugiej zaś coś jeszcze groźniejszego dla zbiurokratyzowanego ponad wszelkie granice unijnego życia. Oto coraz głośniejsze są nawoływania o narodowe referenda. Choćby w Austrii, Włoszech, Czechach, także w Wielkiej Brytanii. Tamtejsza prasa donosi o tym na czołowych stronach.
04. 07. 2008r.
Dzinnik Polski
Dwóch bez atu?
Jeśli polsko-amerykańskie rozmowy przyniosą wkrótce dobre rozwiązanie dla Polski - będzie spór. Premier Tusk będzie zapewniał o swym osobistym sukcesie, prezydent Kaczyński podkreśli z pewnością własne zasługi. Jeśli jednak wszystko skończy się fiaskiem, a tarcza i tak powstanie, choćby na Litwie, prezydent i premier skierują na siebie wszystkie armaty, jakie tylko znajdą pod ręką. Dobrze byłoby, gdyby wreszcie zrozumieli, że sukcesem można się podzielić, natomiast klęska obarczy ich obu, bez względu na rzeczywiste "osiągnięcia" w tej sprawie. I wówczas trzeba rozglądać się za gajowym.
03. 07. 2008r.
Dzinnik Polski
Tylko płotka...
Kazimierz M. Ujazdowski stale udowadniał, że należy do polityków skromnych, taktownych i umiarkowanych. Nawet działacze PO wychwalali go pod niebiosa. Wczoraj nawet on nie wytrzymał. Uznał, że kierowniczka Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu została usunięta w "chuliganskim stylu". Mirosława Stachowiak-Różecka uratowała niedawno tę wytwórnie przed niechybną klęską upadku. Powszechnie uznana jest za osobę niezwykle kompetentną i skuteczną. Ma jednak wadę. Ogromną. Jest radną PiS. Pewnie dlatego pismo o jej zwolnieniu wysłano z biura poselskiego Platformy Obywatelskiej. Żeby nie miała wątpliwości, o co idzie.
19. 06. 2008r.
Dziennik Polski
Dziennikarska rzetelność
Pewien internauta zauważył, że "Gazeta Wyborcza", cytując wypowiedź Vaclava Klausa po irlandzkim referendum, nie zamieściła najważniejszego zdania, które czeski prezydent wypowiedział. Brzmiało ono tak: "Projekt traktatu lizbońskiego decyzją irlandzkich wyborców dziś się zakończył i niemożliwa jest kontynuacja jego ratyfikacji".
19. 06. 2008r.
Dziennik Polski
Maleńka różnica
Jak należy przeciwstawiać się chamstwu, pouczał niegdyś w skeczu Jan Kobuszewski. Nie wiadomo tylko, czy brał również pod uwagę chamstwo dziennikarzy. Dlatego z przyjemnością zauważyłem, jak czwartkowa "Rzeczpospolita" sponiewierała jedną z polskich bulwarówek za chamski wybryk - przedstawienie na łamach niemieckiego trenera piłkarzy z odrąbaną głowa i podpisem: dobry Niemiec, to...
07. 06. 2008r.
Dziennik Polski
Debaty spożywcze
W Rzymie obradują szefowie państw zwołani przez FAO, w Luksemburgu debatują ministrowie finansów Unii Europejskiej. Oba te liczne, wraz z setkami doradców i tłumaczy, grona mają się zająć światowymi cenami żywności, które wbrew wszelkim dyskusjom i dyskutantom rosną w przerażającym tempie.
04. 06. 2008r.
Dziennik Polski
Mało śmieszne
Niemcy znowu błysnęli dowcipem. Przed meczem Polska - Niemcy przedstawili reklamę zachęcającą do ubezpieczania samochodów. Zbliża się bowiem czas katastrofy. Przyjadą Polacy i niemieckie samochody zostaną rozkradzione.
30. 05. 2008r.
Dziennik Polski
Neonazizm flagowy
Wiceprezes Zarządu TVP Piotr Farfał nie jest postacią, z której można być dumnym. Szczególnie biorąc pod uwagę jego młodziencze lata. Wypomniano mu więc w "Gazecie Wyborczej" dawne wybryki, nazywając "byłym neonazistą". Farfał oddał sprawę do sĄdu, ale na razie ją przegrywa. Spośród jego grzechów przypomniano m.in. deptanie flagi izraelskiej i Unii Europejskiej. Słusznie. Rzecz tylko w tym, że zupełnie niedawny wyczyn, dorosłego wszakże Wojewódzkiego z polską flagą, wciśniętą przed kamerą TVN w psią kupę, uszedł mu bezkarnie, a ta sama "Gazeta" udzieliła mu nawet łamów, by temat rozmydlić i próbować udowodnić, że właściwie nic się nie stało.
20. 05. 2008r.
Dziennik Polski
Po pierwsze, szczerość
Niezwykle szczerze wypowiedział się były premier Kazimierz Marcinkiewicz o swej następczyni w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju: "Nie znam prof. Krystyny Gawlikowskiej-Hueckel, ale to na pewno dobra kandydatura. Ufam prezesowi NBP Sławomirowi Skrzypkowi". Były premier ufa Skrzypkowi, choć ten odwołał go z Londynu. Popiera też swą następczynię, choć w ogóle jej nie zna.
19. 05. 2008r.
Dziennik Polski
Pytanie o Putina
Wielu polityków i publicystów zadaje sobie dziś pytanie - kim jest Władimir Putin? Wciąż bardzo aktualna to sprawa, bo Władimir Władimirowicz wcale nie odchodzi, ale - według licznych - umacnia swą pozycję. Ostatnio napisano gdzieś, że jest skrzyżowaniem Piotra I i Katarzyny II. Można jeszcze dodać - z niemałą domieszką Feliksa Edmundowicza.
08. 05. 2008r.
Dziennik Polski
Premier kombinuje
Premier Tusk zapewnia, że jeśli tylko opozycja lub prezydent opowie się za podatkiem liniowym, to odpowiednie ustawy znajdą się bardzo prędko w Sejmie. Jeśli nie - szkoda czasu, bo prezydent je odrzuci, a wtedy potrzebne będą głosy lewicy, aby weto nie miało mocy obowiązującej. To jakaś pokrętna logika Donalda Tuska, ponieważ doskonale wie, że prezydent odrzuci ustawę medialną, a lewica także się o niej bardzo źle wyraża. Pomimo to rząd skierował nowe przepisy do parlamentu. Manipulowanie opinią publiczną przez rządzących na dłuższą metę jest mało oplacalne. Przekonała się już o tym niejedna ekipa. Widać kolej na PO.
07. 05. 2008r.
Dziennik Polski
Gadzinowski i towarzystwo
Wejście do Rady Programowej TVP Piotra Gadzinowskiego jest czymś mało estetycznym. Osobiście trzymałbym się od niego z daleka, pamiętając rozmaite obrzydliwości, które wygadywał w Sejmie lub wypisywał na łamach należących do Urbana. Gadzinowski jest taki, jak każdy widzi i słyszy. Odrażający i bezczelny.
06. 05. 2008r.
Dziennik Polski
Bez zaskoczenia
Dla znających historię i sowieckie zwyczaje słowa amerykańskiego pisarza Johna O. Koehlera nie są zaskoczeniem. Raczej są potwierdzeniem tego, o czym wielu z nas myślało od dawna. Kreml zawsze dobrze rozpoznawał swych wrogów i wiedział, jak można się ich pozbyć. Zbrodnia nie była tam niczym nadzwyczajnym.
28. 04. 2008r.
Dziennik Polski
Raport o raportach
Do Rosji znowu wybiera się przedstawiciel Parlamentu Europejskiego, aby zapoznać się z przestrzeganiem tam praw człowieka. Wydaje się, że to daremny trud. Takich wizyt było już sporo, a w Czeczenii, jak mordowali i torturowali, tak czynią to nadal. Chodorkowski, jak siedział gdzieś na odludziu, tak siedzi. Interesy paliwowe Rosji z Europą wciąż są ważniejsze od losu barbarzyńsko uciskanych Czeczenów i osób represjonowanych w Rosji za poglądy polityczne. Raportów opisujących ten stan jest dość, kolejny wyjazd biurokraty z Brukseli czy Strasburga będzie jeszcze jedną kpiną z rzeczywistości. Tym bardziej że zachodnie media też grają w tej śmiesznej orkiestrze. Podczas niedawnej wizyty Putina we Włoszech dziennikarze pytali o jego młodą wybrankę. O los Czeczenów nie pytał nikt.
22. 04. 2008r.
Dziennik Polski
Łatwa odpowiedź
Nie ma szczęścia zatrzymany w sobotę na lotnisku prezes Cracovii Janusz Filipiak. Gdyby za czasów ministra Ziobry skrępowano mu ręce kajdankami i przez kilka godzin trzymano w areszcie bez słowa - telewizje grzmiałyby, że znowu robi się coś na pokaz, nie bacząc ani na wagę sprawy, ani na jej zmurszałość. Dziś los profesora przedsiębiorcy jakoś nie wzrusza sumień prywatnych mediów elektronicznych, a jeśli nawet, to gdzie tam do histerii i lamentu współczucia, który okazywano łapowniczce Beacie Sawickiej. Teraz się nie opłaca? Łatwe pytanie, łatwa odpowiedź.
15. 04. 2008r.
Dziennik Polski
Taktownie. Jak zwykle...
"Gazeta Wyborcza" taktownie - jak to w jej zwyczaju - podkłada z tyłu nogę arcybiskupowi Leszkowi Głódziowi. Nie owija niczego w bawełnę, wali wprost - dzięki nominacji arcybiskupa na zwierzchnika archidiecezji gdańskiej Kościół stawia na ojca Rydzyka i prałata Jankowskiego. Pewnie, że Michnik and Company woleliby, aby postawił na ks. Michała Czajkowskiego, ale zasługi tego duchownego jakoś prędko poszły w niepamięć.
12. 04. 2008r.
Dziennik Polski
Czas komedii
Podczas wczorajszych obrad Senatu śmiechu było co niemiara, choć przy mikrofonie nie stał ani Marcin Daniec, ani Krzysztof Piasecki. Stała przy nim Barbara Borys-Damięcka, jako senator-sprawozdawca noweli ustawy o radiofonii i telewizji. Pewność przedstawicielki Platformy Obywatelskiej wobec wciskanych na siłę zmian dotyczących publicznego radia i telewizji diabli wzięli, gdy zapytano ją o liczbę członków KKRiT, którą mianuje prezydent. Pani senator nie mogła sobie tej skromnej liczby w żaden sposób przypomnieć.
11. 04. 2008r.
Dziennik Polski
Trąd dotarł wysoko
Dwóch bandziorów, o niespotykanej nawet w tym środowisku skali zwyrodnienia, popełnia w wieziennej celi samobójstwo. Tak przynajmniej brzmi oficjalny komunikat. To kpina z polskiego wymiaru sprawiedliwości, całego aparatu ścigania, systemu więziennictwa i polityków, którzy tę część aparatu państwa nadzoruja.
08. 04. 2008r.
Dziennik Polski
Nauki z Chin
Prezydent Sarkozy nie wyklucza zbojkotowania uroczystości otwarcia igrzysk w Pekinie, kanclerz Merkel i premier Tusk zawiadomili natomiast, że na pewno nie wybiorą się do Chin. To ciekawe, zważywszy, że - jak na razie - nikt ich tam jeszcze nie zaprosił. A w ogóle, to jest jedna, wielka kompromitacja. Wszak od dawna wiadomo, że w Chinach dręczą, torturują, prześladują i mordują. Równie dobrze było o tym wiadomo w czasie przyznawania Pekinowi olimpiady. Tylko że z Chinami trzeba liczyć się coraz bardziej, bo wyrosły na gospodarczą potęgę, a w takim przypadku zasady moralności zwykle wędrują do kosza, gdyż ich przestrzeganie przeszkadza w biznesach. Pomiędzy wielkimi korporacjami, pomiędzy wielkimi państwami. Zasady te są nic niewarte, tym bardziej że władze komitetu olimpijskiego składają się najczęściej z karierowiczów, dla których słowo przyzwoitość znaczy tyle, za ile można je sprzedać. Tfu!
31. 03. 2008r.
Dziennik Polski
Ujawnianie kręgu
Wyszło na jaw, że marszałek Sejmu nie wyraził zgody na chwilę ciszy, by tym sposobem uczcić pamięć zmarłego parlamentarzysty. Ponoć miałoby to zakłócić rytm pracy izby.
28. 03. 2008r.
Dziennik Polski
Odkrycie na miarę
Centrum Badania Opinii Społecznej ogłosiło właśnie wynik swych ostatnich dociekań na temat sposobu finansowania publicznego radia i publicznej telewizji. Wynika z tych dociekań, że ponad 60 procent ankietowanych chce, by publiczne media były dotowane z budżetu państwa, a tylko 25 procent opowiada się za utrzymaniem abonamentu.
26. 03. 2008r.
Dziennik Polski
Już czas...
Władze Amsterdamu potwierdziły przynależność tego miasta do grupy elitarnej. Zlikwidowały właśnie przepis, na mocy którego karano pary zachowujące się w miejskich parkach nieobyczajnie. Na ogół na golasa i bez jakichkolwiek zahamowań. W cywilizowanym świecie potrzeba do tego intymności, w miastach postępowych - wręcz przeciwnie. Amsterdamskie parki staną się więc już oficjalnie sceną, którą oglądać będą mogli bez przeszkód i skrupułów młodociani. O każdej porze dnia i nocy będą się zapoznawać z kroczącym postępem człowieka.
14. 03. 2008r.
Dziennik Polski
Byłoby tak...
Gdyby nie było wcześniejszych wyborów i gdyby rządowi przewodził nadal Jarosław Kaczyński, a wyniki jego zagranicznych wyjazdów byłyby identyczne z tym, co osiągnął premier Tusk, to media skwitowałyby je tak: w Berlinie - trzy razy nie, w Moskwie - trzy razy nic, w Nowym Jorku - trzy razy dużo, ale nie wiadomo czego i nie wiadomo kiedy.
11. 03. 2008r.
Dziennik Polski