O RUCHU RODAKÓW
PRZYSTAP DO RUCHU RODAKÓW
RODAKpress - head
HOME - button

Rosja od wewnątrz - Antyrakietowy targ polityczny - Igor Pługatariow

 

 

 

 

 

 

 

Powrót do strony cyklu

Od tłumacza:

Polskie władze poinformowały media o zaskakującej ofercie Putina przedstawionej na szczycie G7 i Rosji. Z uwagi na niezrozumienie istoty rzeczy i możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców tych enuncjacji decydujemy się na przedstawienie Państwu stosownych wyjaśnień, sprostowania błędów i

Rzecz nie jest nowa, kwestia (w rozmaitych wariantach) ulokowania amerykańskiego radaru na Kaukazie jest w sowieckich mediach dyskutowana od wielu miesięcy. W prezentowanym niżej artykule były szef sztabu Strategicznych Wojsk Rakietowych g enerał Wiktor Jesin, komentując dla "NWO" (Niezawisimoje Wojennoje Obozrienije - tłum.) oświadczenie ambasadora Rosyjskiej Federacji w Azerbejdżanie P. Wasilija Istratowa, miesiąc temu ( NWO z 5 maja 2007 r.), stwierdził :

"W ogólności, to kwestia nie nowa: Rosja dawno proponowała Amerykanom poprzez wspólne korzystanie Gabalińskiej Stacji Radiolokacyjnej kontrolowanie zagrożenia rakietowego na kierunku irańskim , którym Pentagon jest aż tak zaniepokojony (wyróżnienie moje - tłum.) . Kolizję mamy w innym miejscu: jeśli Amerykanie zgodzą się przyjść do Gabali, to automatycznie zniknie im konieczność budowy analogicznego radaru w Czechach."

Temat komentowała ciesząca się nieskazitelną reputacją "Rosja w polityce globalnej" (posiada także wydanie polskie http://www.globalaffairs.pl/ ), ale i wiele innych tytułów.

Polska reakcja na wystąpienie prezydenta Putina pokazała brak przygotowania i szokującą ignorancję osób odpowiedzialnych za polską politykę zagraniczną. Z uwagi na wyjątkowe przymioty umysłu, za dokonywane szkodnictwo szefowa MSZ powinna być potraktowana specjalnie łagodnie, może tak jak inna gwiazdka glamour'u, Paris Hilton... Podobne kwalifikacje Pani Minister, podobna pobłażliwość. Może Pani Minister ładniejsza...

Nie jest dobrze , kiedy na czele MSZ stoi ktoś, czyje kwalifikacje zasługują na stosunek wyłącznie emocjonalny i taki, że nie wyraża się w słowach języka cywilizowanego. Cóż, jaki przedmiot dyskusji, taki język.

Pozostaje wierzyć, że kolejnym ministrem spraw zagranicznych RP będzie ktoś kompetentny.

Poseł Jan Rokita w audycji w Radio Zet powiedział, że oferta Putina "radykalnie zmienia sytuację Polski". Trudno zgodzić się z takim postawieniem sprawy, albowiem propozycja prezydenta RF nie wnosi niczego nowego, nic nie zmienia, eksponuje tylko pewną składową negocjacji dotyczących kształtującego się nowego porządku w naszej części świata i w żadnym razie nie powinna ważyć na polskim stanowisku w kwestii instalacji tarczy. Przypisywanie jej takiej mocy sprawczej jest nieuprawnione, dowodzi kompleksu wasalnego głosicieli podobnych poglądów, pomniejsza pole manewru polskiej dyplomacji i krępuje działania mające na celu interes naszego kraju.

Polskie stanowisko powinno być determinowane przez nasz interes, a nie przez wypowiedzi prezydenta innego państwa. Jeśli się komu zdaje, że nasz interes jest bezpośrednio kształtowany przez (osobiście?) prezydenta Putina, a nasza suwerenność wymaga podporządkowania się (choćby i przez negację) retoryce ministra spraw zagranicznych RF Sergieja Ławrowa i myślenia w określonych przezeń kategoriach, znaczy, nadal ma - zniewolony umysł.

***

Niezawisimaja
25 maj 2007

Igor Pługatariow

Antyrakietowy targ polityczny

Rosja może wspólnie z USA wykorzystywać gabalińską stację radiolokacji
GABALIŃSKA STACJA RADIOLOKACYJNA - FOTO
Rosja posiada dwie stacje radiolokacyjne "Darian" - w Pieczorze i Gabale.
Zdjęcie z książki "Uzbrojenie i wyposażenie Wojsk Obrony Przeciwlotniczej".

Wydaje się, Moskwa rozpoczęła polityczny targ na okoliczność określonej materializacji planów Waszyngtonu odnośnie rozmieszczenia elementów systemu obrony przeciwrakietowej Pentagonu na terytoriach Czech i Polski. Właśnie tak szereg ekspertów ocenia oświadczenie ambasadora Rosji w Azerbejdżanie Wasilija Istratowa o tym, że Kreml może rozpatrzyć kwestię wspólnego z USA wykorzystania znajdującej się w Azerbejdżanie Gabalijskiej Stacji Radiolokacyjnej. "USA niejednokrotnie przejawiały zainteresowanie w otrzymaniu informacji zebranych przez te czy inne stacje radiolokacyjne, jakie posiada Rosja, w tej liczbie Gabalijskiej Stacji Radiolokacyjnej, którą Rosja dzierżawi od Azerbejdżanu", - powiedział on 15 maja.

Przy tym, zgodnie z oświadczeniem Istratowa, o konkretnych odpowidziach Rosji mówić jest póki co przedwcześnie, ponieważ "wszystko zależy od tego, jakie będą propozycje USA". Postawienie przez Waszyngton kwestii wspólnego wykorzystania gabalijskiego radau dyplomata uważa za możliwe.

Przypomnimy, że Gabalijska Stacja Radiolokacyjna, to jedna części systemu śledzenia startów rakiet balistycznych. Zgodnie ze słowami byłego szefa sztabu Strategicznych Wojsk Rakietowych generał pułkownika Wiktora Jesina, "obiekt w Gabale kontroluje przestrzeń kosmiczną w odległości 6 tys. kilometrów - do północy Afryki i Azji Południowo-Zachodniej". Moskwa ma porozumienie z Baku o dziesięcioletniej dzierżawie stacji, opłata dzierżawna wynosi 14,4 mln dolarów rocznie.

Generał Jesin, komentując dla "NWO" (Niezawisimoje Wojennoje Obozrienije - tłum.) oświadczenie ambasadora Rosyjskiej Federacji w Azerbajdżanie, był nieco zdziwiony takim stawianiem sprawy przez ostatniego: "W ogólności, to kwestia nie nowa: Rosja dawno proponowała Amerykanom poprzez wspólne korzystanie Gabalińskiej Stacji Radiolokacyjnej kontrolowanie zagrożenia rakietowego na kierunku irańskim, którym Pentagon jest aż tak zaniepokojony. Kolizję mamy w czym innym: jeśli Amerykanie zgodzą się przyjść do Gabali, automatycznie znika im konieczność budowy analogicznego radaru w Czechach. Dlatego że radar w Azerbejdżanie z naddatkiem pozwala kontrolować sytuację z rakietami w Iranie".

Były szef sztabu Strategicznych Wojsk Rakietowych zgadza się dyplomatą Istratowem w tym, że USA mogą oficjalnie postawić przed Rosją kwestię wspólnego wykorzystania gabalińskiego radaru. Generał powiedział "NWO", że realizacja danego projektu jest możliwa w ramach realizacji memorandum o wspólnym centrum wymiany danych o uprzedzeniu i powiadomieniu o startach rakiet, podpisanego przez prezydentów RF i USA w 2000 roku". "Dlatego, - twierdzi specjalista, - w sensie prawnym USA nic nie stoi na przeszkadzie przyjąć propozycje strony rosyjskiej. Co więcej, istnieje już praktyczne doświadczenie: wspomniane centrum było tworzone i zostało wypróbowane - na jego bazie trzykrotnie zostały przeprowadzone ćwiczenia wojskowe, które pokazały, że ta wspólna struktura jest w pełni funkcjonalna. Znaczy, potrzebna tylko wola polityczna".

Rozumie się, - konkretyzuje swój wywód Wiktor Jesin, - jeśli Pentagon zgodzi się wykorzystywać Gabalińską Stację Radiolokacyjną, Amerykanom będzie niezwykle trudno - a trudne jest to i dziś - przekonać Rosję o konieczności budowy analogicznego radaru w Czechach. A i Moskwa może postawić warunki: my wam Gabalę, wy nam - rezygnację z planów w Europie". Ale konsekwencja działań Moskwy powinna polegać nie tylko na tym, uważa generał. Rzecz w tym, że, zgodnie z jego słowami, wcześniej podjęto aktywne działania w celu budowy wspólnej obrony przeciwrakietowej na europejskim teatrze wojskowym. "To znaczy porządek rzeczy powinien być taki, - wyjaśnia generał: - Nie starczy nam powiedzieć: macie stację radiolokacyjną w Azerbejdżanie, którą wykorzystujemy wspólnie, i koniec na tym. A należy działać alternatywnie: jednocześnie przedstawić ofertę realizacji tego projektu, który dotyczył budowy wspólnej europejskiej obrony przeciwrakietowej".

Oczywiste jest, że z możliwym "przyjściem" do Gabali Pentagonowi odpada także potrzeba politycznego sondowania sytuacji w kwestii budowy radaru w Gruzji. Przyczyną tego było oświadczenie szefa Agencji Obrony Przeciwrakietowej Pentagonu generała Henry Oberinga, złożone 1 marca w Brukseli, - generał wyraźnie określił dążenia USA do rozmieszczenia stacji radiolokacyjnej na Kaukazie. W którym z trzech krajów Zakaukazia (Azerbejdżan, Armenia, Gruzja) chciałby widzieć radar, nie uściślił, ale jasne jest, że, z oczywistych faktów (w Azerbejdżanie radar już jest, Armenia to wierny sojusznik Rosji i członek Organizacji Porozumienia o Wspólnym Bezpieczeństwie) wynika, że ofertę otrzymałaby Gruzja.

Przypomnimy także, że Rosja na oświadczenie amerykańskiego specjalisty rakietowego zareagowała skrajnie ostro. I już 2 marca ambasador USA w Gruzji John Tefft oświadczył, że Waszyngton nie ma w planach budowy radaru w tym kraju. Generał Obering również pospieszył ze "zdezawuowaniem" własnego oświadczenia, powiedziawszy, że USA póki co nie zwracały się do krajów kaukaskich z prośbą o pozwolenie na rozmieszczenie na swoim terytorium obiektów obrony przeciwrakietowej.

Tym nie mniej szereg gruzińskich polityków zaczęło dosłownie wzywać Amerykanów: jesteśmy tylko "za", budujcie u nas swój radar! "Amerykanie nie mogą nie być zainteresowani rozmieszczeniem stacji radiolokacyjnej na Kaukazie, - jest przekonany były szef sztabu Strategicznych Wojsk Rakietowych gen. Jesin. - Budując tam stację, otrzymaliby możliwość kontroli doświadczalnych startów rakiet, które przeprowadza się na poligonie Kapustin Jar w Zawołżu, o czym od dawna marzą". Zaledwie 3 maja szef MSZ Gruzji Gela Beżuaszwili oświadczył, że Gruzja "nie prowadzi i nie planuje jakichkolwiek rozmów o rozmieszczeniu na swoim terytorium systemów obrony przeciwrakietowej". A swoje wypowiedzi na tę okoliczność zawarte we wcześniejszym wywiadzie dla brytyjskiego "Financial Times" określił jako "nieporozumienie w związku z interpretacjami w mediach". Problem wspólnego rosyjsko-amerykańskiego wykorzystywania radaru w Gabali ma jeszcze aspekt finansowy. Przecież w razie gdyby w Pentagonie powiedzieli "tak, zgadzamy się przyjść do Gabali", powinny być określone udziały w finansowaniu eksploatacji wyposażenia stacji radiolokacyjnej. Generał Jesin uważa, że "w tym przypadku za korzystanie z obiektu w Azerbejdżanie będziemy płacić znacznie mniej, niż obecnie".

Niezawisimaja
25 maj 2007







 

RUCH RODAKÓW : O Ruchu Dolacz i Ty
RODAKpress : Aktualnosci w RR Nasze drogi
COPYRIGHT: RODAKnet
NASZE DROGI - button AKTUALNOŒCI W RR NAPISZ DO NAS